środa, 19 marca 2014

SeriaLOVE trupy Serialomanka cz.1

Nikt nie jest mi w stanie powiedzieć, że nie ogląda seriali. Wszyscy to robią. Jak nie mniej głupie to te bardziej. Ja (przyznaję się) oglądam duuuużo seriali, na mojej nieszczęście, ale to lubię i to bardzo.
Chciałabym przedstawić wam, pewnie już wszystkim znane seriale z mojego punktu widzenia. Co o nich sądzę, czy mnie wciągają itp. Zapraszam do mojego pierwszego na ten temat wywodu;)


Na pierwszy ogień idzie wszystkim dobrze znane The Walking Dead.
Jak wiadomo, albo też nie wiadomo. Jest to serial inspirowany komiksem Roberta Kirkman'a. Czemu tylko inspirowany, bo niestety tylko ogół fabuły serialu jest zgodny z komiksem. 
Serial miał swoją premierę w 2010 roku i aktualnie można oglądać końcówkę czwartego sezonu.


Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym serialu to zakończył się właśnie jego 2 sezon więc miałam co nadrabiać i niestety nie zajęło mi to zbyt długo, bo później ze zniecierpliwieniem musiałam czekać na kolejne odcinki. 
Zawsze mam ten sam dylemat, ponieważ jak oglądam bieżący odcinek to mnie trochę nudzi ich nieustanne gadanie o bzdurach bo nagle wszyscy maja problemy egzystencjalne i nielwie możemy zobaczyć wspaniałego dzieła jakim są nasze tytułowe żywe trupy. Zdarzyły im się odcinki, że zombie dało się zobaczyć tylko w tle co jest niezmiernie denerwujące, ale wszystkie winy odkupują odcinki, w których coś się dzieje.


Piszę to pod natchnieniem ostatniego odcinka, który dosłownie przed chwila skończyłam oglądać. Najbardziej lubię z tej produkcji to, że wszystko wygląda jakby miało być dobrze i nagle BUM! Dzieję się coś co wszystko niszczy i przestaje być dobrze. Właśnie to w tym najbardziej lubię.


A może teraz kilka rzeczy, które mnie niewybaczalnie denerwują.
Pierwsza i najważniejsza! Sposób wychodzenia odcinków.
Rozumiem sezon zaczyna się w październiku to dlaczego kończy się w połowie sezonu w grudniu i znowu zaczyna w lutym. To nie znośne bo wydłuża to czas oczekiwania co mnie złości. Jakby nie mogli wypuszczać dwóch sezonów w ciągu roku. w październiku i czerwcu tak jak robi to HBO. No, ale kto zrozumie politykę telewizji.
Druga to tak jak wspomniałam pogadanki bohaterów, ale łączy się z tym bezpośrednio to, ze niektórzy bohaterowie mają bardzo ciężkie charaktery i ja nie jestem ich w ogóle zrozumieć. Weźmy chociaż na przykład Rick'a. Najpierw chce rządzić, później mu się jednak odechciewa jak już są w więzieniu i tak plącze się sam z sobą, że nie wie co ze sobą zrobić. Później ma jeszcze zwidy, a na koniec sądzi, że jego syn nadal jest małym dzieckiem i nie potrafi sobie poradzić. Zresztą on też jest życiową pokraką bo opiekę nad swoją córką zostawia dziewczynie, a sam ma to w nosie.
Trzecia sprawa, nawiązująca niestety do poprzedniego tematu to to co się dzieje. Jestem zaszokowana 4 sezonem i nie mogę doczekać się niedzieli jak tylko będzie możliwość zobaczenia kolejnego odcinka. Logika niektórych mnie zadziwia i nie będę robiła tutaj spoilerów bo nie o to chodzi, zastanawiam się dlaczego bohaterowie nie rozwiązywali pewnych problemów kiedy był na to czas tyko teraz się ocknęli jak nagle stało się coś większego. Jak to mawiają "mądry Polak po szkodzie", ale los chciał, że wszystkie apokalipsy spadają na USA, a nie na Polskę.

Sądzę, że my Polacy dalibyśmy sobie radę o wiele lepiej (ale tylko niektórzy z nas).







Moje pytanie do was. Którą postać lubicie najbardziej, a która was najbardziej denerwuje??




















środa, 12 marca 2014

Polska mowa być gumowa...

Tak strasznie drażniące jest włanczanie i wyłanczanie, albo wracanie z powrotem ...
Nie wiem jak innych, ale mnie to poniekąd boli jak słyszę takie okropne błędy w naszej wymowie. Wiem, nie jestem żadnym profesorem w tym temacie, ani nie mam wykształcenia, ani nawet nie studiuję kierunku kształcącego w tym temacie, ale jestem Polakiem i przez pewien czas mojego życia chodziłam na zajęcia z języka polskiego, chociażby w podstawówce i pewne informacje w mojej głowie pozostały.
Jakiś czas temu, dzięki mojemu nałogowi (nie bójcie się, nie jest bardzo źle, jestem tylko uzależniona YouTube) odnalazłam pewien program prowadzony przez dziewczynę, która nie boi się Słownika Poprawnej Polszczyzny i sięga po niego często. Jak dla mnie mówi o naszym języku tak ciekawie, że czekam niespokojnie przez cały tydzień, aż do czwartku, żeby tylko obejrzeć kolejny odcinek.

Pozostawiam wam samym do oceny jej pogadanki i kilka z nich wam podlinkowuje;)


Na początek mój ulubieniec, którego do tej pory nic nie przebiło.




I odnośnie naszych internetowych przyzwyczajeń:)
Do przeczytania w następnym poście w piątek o 15.00

poniedziałek, 10 marca 2014

Na początek

Podejść do założenia bloga kilka z mojej strony było i tego nie ukrywam. Wszystkie (no może prawie wszystkie) zakończyły się na kilku wpisach. Ale to juz nie ważne. To już przeszłość. Dzisiaj postanowiłam założyć porządnego bloga. Takiego "że hej". 
Długo zastanawiałam się o czym będę pisała i chyba nie wymyśliłam konkretnego tematu. Zawsze mam z tym problem. Wpadłam na kila ciekawych pomysłów odnośnie postów i na pewno się niebawem one ukarzą i mam nadzieję, że zdobędą one wasze zainteresowanie.

Buziaczki i do zobaczenia niebawem w kolejnym wpisie;)

D.